Wyniki – Zestaw Krówka – pierwsze posiłki Twojej pociechy

 

Zostań specjalista w projektowaniu

Kochani w konkursie - pierwsze posiłki Twojej pociechy – wpłynęło bardzo wiele zgłoszeń i wszystkie zasługują na nagrodę i są wyjątkowe bo to Wasze wspomnienia. Mam nadzieje, że dzięki zadaniu konkursowemu mogliście przypomnieć sobie te miłe, zaskakujące i trochę brudzące chwile.

Wszystkim dziękuje za udział i przepraszam, że nie mogę nagrodzić każdej pracy – choć bym chciała. Cały dzień nad tym siedzę i wybrać nie mogę …

Niestety mogę nagrodzić tylko dwie osoby i strasznie mi z tym ciężko dlatego już na wstępie zaznaczę, że to nie ostatni konkurs – obecnie trwają jeszcze dwa i szykuje następne więc wszystkich do nich serdecznie zapraszam.

Po drugie bardzo się cieszę, że zawitały do nas nowe osoby – które wykazały się ostatnio dużą aktywnością na stronie – mam nadzieje, że nie było to tytko chwilowe :) Mam nadzieje, że zostaniecie z nami na dłużej :)

A teraz wyniki – tak się złożyło, że dwie Panie Sylwie :)

Sylwia Cichoń

Pierwszym posiłkiem synka brokuły były, lecz w jego łaski się nie wkupiły. Wypluwał i robił przeróżne miny, tak jakby zjadł ze trzy cytryny. Mamusia dzielnie wciąż zachęcała – tańczyła, latała oraz śpiewała. Beniuś jednak powtarzał swoje, oj były wtedy z synkiem przeboje. Jak go tu karmić – nie buchając śmiechem, odbijał się na osiedlu już echem. Patrzeć na niego już rady nie dałam, bo śmiałam się i na przemian płakałam. Mina bezcenna, aparat chwyciłam i zaraz szybko zdjęcie zrobiłam. A potem łyżeczki już nie oddawał i bardzo namiętnie ją prawie już zjadał. I zrób tu coś kobieto kochana , jedynie znów miałam na buzi – banana :D Synek własną strategię już wzdrożył i swoje zasady jak widać on stworzył. Widok ten mam do dziś przed oczami i znów łzy ze śmiechu już lecą…grochami! :D :D

 

Sylwia Moskała

Przez pierwsze dni moje słoneczko
Piło mamusi cieplutkie mleczko

Naszedł czas na pokarmy stale
Warzywa do tego sa doskonale.

Na pierwszy ogien poszła marchew ruda
Wiadomo nie od dzis, ze na brzuszek działa cuda.

Olusiowi bardzo zasmakowało,
Wiec mozna było dołozyć ziemniaczka smiało.

Nastepnie doszły jabłuszka soczyste,
potem bananki, gruszki oczywicie.

Nastpny był groszek zielony
Olus byl z nim bardzo zaprzyjazniony.

Z wszystkich warzyw ktore sprobował
Najbardziej groszek mu zasmakował.

Jadł groszek paluszkami.
Mama miała co robić- był nawet pod szafkami.

Radosci było bez liku.
Gdy robił fiku-miku na talerzyku.

Tak to z Olusiem było
Wspominac bardzo miło.

Oluś urodził się w grudniu, więc gdy rozszerzalismy dietę, mało było owoców i warzyw. Zaczęliśmy od słoiczków, jednak gdy tylko pojawiły się świeże owocei warzywa, zaczęłam gotować sama.
Moim ulubionym zajęciem było robienie musików z jabłek (ukazane w kolażu), które podjadałam synkowi, bo były takie pyszne hehe

Teraz Oluś jest już duży i je bardzo ładnie sam. Daje przykład swojej młodszej siostrzyczce, dla której o zestaw krówka gramy i kciuki mocno trzymamy!

Za kreatywność, włożoną pracę i piękne zdjęcia pociech.

Proszę o kontakt z danymi w wiadomości prywatnej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>